Policja i straż ostrzegają: nie wchodź na zamarznięte rzeki, rośnie ryzyko na Motławie

W ostatnich dniach na brzegach Motławy w Gdańsku można było zobaczyć osoby spacerujące po cienkiej tafli lodu. Jak informuje Biuro Prewencji Komendy Głównej Policji, takie zachowania są bardzo niebezpieczne i sprowadzają realne zagrożenie zdrowia, a nawet życia.

Nie ma czegoś takiego jak „bezpieczny lód”

Przedstawiciele policji i służb ratunkowych podkreślają, że nie da się jednoznacznie określić, kiedy lód jest wystarczająco wytrzymały. Jego grubość i nośność zmieniają się miejscami, a to, że temperatura utrzymuje się poniżej zera przez kilka dni, nie oznacza, że tafla wytrzyma ciężar osoby. Według komunikatu najbardziej zawodna bywa warstwa pokrywająca wody płynące — niszczą ją prądy i wiry.

Szczególnie ryzykowne miejsca na wodach

W komunikacie zwrócono uwagę na fragmenty, w których lód jest najczęściej osłabiony: okolice mostów, pomostów oraz brzegów, a także ujścia rzek. Dodatkowym czynnikiem zwiększającym niebezpieczeństwo jest zalegający śnieg, który może ukrywać pęknięcia i przeręble oraz dodatkowo obciąża taflę.

Apel służb i priorytet bezpieczeństwa ratowników

Policja, straż pożarna i inne jednostki ratownicze konsekwentnie proszą mieszkańców i turystów o rozsądek. Jak przypominają służby, pierwszym priorytetem w sytuacji awaryjnej jest własne bezpieczeństwo — lód może załamać się również pod osobą próbującą udzielić pomocy.

Co robić i czego unikać

  • Nie wchodź na zamarznięte rzeki, kanały i nieznane zbiorniki wodne.
  • Unikaj rejonów pod mostami, przy pomostach, przy ujściach rzek oraz wzdłuż brzegów.
  • Nie polegaj na pozornie solidnym wyglądzie lodu — warstwa śniegu może ukrywać pęknięcia.
  • W razie wypadku natychmiast powiadom służby ratunkowe; nie podejmuj działań, które wystawią cię na podobne ryzyko.
  • Wybieraj miejsca przeznaczone do aktywności zimowych, takie jak sztuczne lodowiska lub obszary oficjalnie przygotowane i nadzorowane.

Obciążenie dla służb i konsekwencje społeczne

Każde wyjście na lód to potencjalne wezwanie dla policji i straży pożarnej oraz praca ratowników wodnych. Jak podkreślono w komunikacie Biura Prewencji KGP, akcje ratunkowe na zamarzniętych akwenach są niebezpieczne i wymagają specjalistycznego sprzętu oraz wyszkolenia. Unikanie ryzykownych zachowań ogranicza konieczność angażowania zasobów i zmniejsza narażenie ekip ratowniczych.

Praktyczne wskazówki dla mieszkańców

Dla mieszkańców i odwiedzających miasto najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest rezygnacja z rekreacji na naturalnym lodzie. Zamiast tego służby rekomendują korzystanie z obiektów przygotowanych do uprawiania sportów zimowych. Przy planowaniu spacerów nad wodą warto pamiętać, że nawet krótkie zejście na taflę może skończyć się tragicznie.

W sytuacji, gdy zaobserwujemy osobę, która wpadła do wody, najważniejsze elementy postępowania to wezwanie pomocy oraz niedopuszczenie do wystawienia siebie na ten sam rodzaj niebezpieczeństwa. Ratownicy już wcześniej alarmowali, że lód może nie utrzymać kolejnej osoby próbującej udzielić pomocy.

Komunikat Biura Prewencji Komendy Głównej Policji kończy się uświadamiając, że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest rezygnacja z chodzenia po lodzie — jeden nieprzemyślany krok może mieć opłakane skutki. Lokalne służby proszą o rozsądek i przypominają o wyborze bezpiecznych alternatyw dla zimowej aktywności.

Jeśli widzisz kogoś stojącego na lodzie lub śledzisz sytuację na miejskich akwenach, poinformuj osoby w pobliżu o ryzyku i zgłoś zagrożenie odpowiednim służbom. Zachowanie ostrożności pomaga chronić nie tylko nas samych, lecz także ludzi, którzy mogliby podjąć ryzykowną próbę ratunku.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Tarnowskich Górach