Tarnowskie Góry: 35-latka usłyszała zarzut kradzieży psa na przystanku
Policjanci z Tarnowskich Gór otrzymali zgłoszenie o kradzieży psa, do którego doszło na przystanku autobusowym pod koniec czerwca. Z relacji właścicielki wynika, że poprosiła nieznajomą o chwilową opiekę nad swoim szczeniakiem, nie spodziewając się, że już nie zobaczy ani psa, ani kobiety.
Okoliczności zdarzenia
Do zdarzenia doszło na dworcu autobusowym w Tarnowskich Górach, przy ulicy Pokoju. Mieszkanka Rudy Śląskiej, szukając informacji o rozkładzie jazdy, poprosiła przypadkową kobietę o zaopiekowanie się jej 2-miesięcznym szczeniakiem. Po chwilowym oddaleniu się, wróciła na przystanek, lecz nie zastała ani tajemniczej kobiety, ani psa.
Reakcja policji
Po złożeniu zawiadomienia przez pokrzywdzoną, policja szybko podjęła działania. Publikacja wizerunku podejrzanej w sieci przyciągnęła uwagę lokalnych mieszkańców. Wkrótce do policji zgłosiła się 35-letnia mieszkanka Tarnowskich Gór, która przyznała się do kradzieży szczeniaka.
Konsekwencje prawne
Pies został przekazany właścicielce, a 35-latka usłyszała zarzut kradzieży. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za tego rodzaju przestępstwo grozi jej kara do 5 lat więzienia.
Najważniejsze informacje
- Do kradzieży psa doszło na przystanku autobusowym w Tarnowskich Górach.
- Właścicielka poprosiła nieznajomą o chwilową opiekę nad szczeniakiem.
- 35-letnia sprawczyni przyznała się do winy po publikacji wizerunku.
- Za kradzież grozi jej do 5 lat więzienia.
Terminy i szczegóły
- Data zdarzenia: koniec czerwca 2026 roku
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Tarnowskich Górach

